Udostępnianie informacji publicznej - doświadczenia Fundacji

Kategoria: Dobre praktyki
Opublikowano: środa, 03, październik 2012 22:41
Odsłony: 1179

Zazwyczaj dotyczy to sytuacji gdy obywatel wnioskuje o przekazanie ważnej dla niego informacji publicznej. Śledząc media czy orzecznictwo sadów administracyjnych „różnie to z tym bywa”.

A co się dzieje gdy sytuacja jest odwrotna: obywatel lub organizacja publiczna wnioskuje do samorządu o zamieszczenie informacji o charakterze publicznym np. na stronach internetowych gminy. Prześledźmy jedną z takich sytuacji.

Prośba

„Z uwagi na społeczny charakter realizowanych projektów (Program Stypendiów Pomostowych, Akademia Demokracji Lokalnej) zwracamy się o pomoc w promocji w/w programów”.

Prośbę adresujemy do urzędów gmin z trzech „naszych” powiatów (20 jednostek samorządowych).

Informacje z prośbą o zamieszczenie na stronie w aktualnościach urzędu wysyłamy 9 sierpnia na adresy mailowe podane na stronach urzędów (ogólne, do sekretariatu, a także do wójtów, sekretarzy, przewodniczących rad etc). Wiadomość zawiera jasno określoną informację, wystarczy zamieścić ją tylko na zasadzie kopiuj/wklej. Ku naszemu zdziwieniu 10 sierpnia na stronach urzędów (z wyjątkiem Nowej Dęby – informacje zawsze publikowane są błyskawicznie) nadal brakuje informacji. Nie szczędząc środków (w końcu m.in. mamy do rozdania „kasę” dla młodych ambitnych przyszłych studentów), łapiemy za słuchawkę telefonu.  To co słyszymy przechodzi nasze najśmielsze wyobrażenia. Jak się dowiadujemy w niektórych gminach sekretarki „chodzą po trzech stołeczkach” i nie zaglądają ciągle w pocztę, innym niestety wiadomość wysyłana kilkakrotnie zagubiła się „w drodze do informatyka” (najwidoczniej dziurawa sieć internetowa), jeszcze inni dostają ok. 50 maili dziennie i nie są w stanie na wszystkie odpisać (nasuwa się pytanie aż 50 czy jednak tylko), a jeszcze inni obiecali że jak tylko „(...)Pan sekretarz się dzisiaj pojawi to się zastanowi(...)”.

Sprawa faktycznie wymagała intensywnego myślenia. Cóż, postanowiliśmy dać urzędnikom trochę czasu, wszak nadchodzi ciepły, sierpniowy weekend, niektórzy już myślami są gdzieś daleko, daleko...

Poniedziałek, 13 sierpnia. Mając na uwadze, iż pierwszy dzień po weekendzie może nie wpływać korzystnie na wysoką wydajność pracy urzędów postanowiliśmy poczekać jeszcze jeden dzień. Oto jak przedstawiała się sytuacja w gminach we wtorek, 14 sierpnia.

Informacje zamieszczone:

Tarnobrzeg

Nowa Dęba

Grębów

Sandomierz

Klimontów

Samborzec

6 gmin... na 20!  Reszta nadal się zastanawia...

22 sierpnia. Aktualności w gminach przypominają stronę Instytutu Meteorologii, same informacje o gradobiciu. Dzwonimy ponownie. Urzędnicy robią wielkie oczy, ze zdziwieniem (obustronnym) przyznają że przecież miało być, że zostało wysłane do informatyka z poleceniem publikacji, że zgoda jest  i już wstawiamy. Zdarzają się nam również trudne przypadki „(...)ale o co chodzi, pierwsze słyszę?(...)”, złapane na gorącym uczynku (kłamstwie) szybko jednak obalane informacjami o naszych telefonach i kilkukrotnym wysyłkom informacji. Kierownicy jak mantrę powtarzają „(...) ja nie wiem co się z tym stało, ja nie wiem czy pan wysyłał, ja nie wiem kto to przeglądnął czy skasował, nie wiem czy to do nas doszło(…)” lub zrzucając problem na kolegów „(...) X, weź, człowiek z jakiejś fundacji czy coś(…)”. Po kilku następnych przełączeniach od osoby do osoby, od informatyka po sekretarza wszyscy zgodnie twierdzą że tak, jak najbardziej projekt wart promocji, mamy zgodę, informacja zaraz znajdzie się w aktualnościach. Jaki efekt? Sami możecie sprawdzić. Do dzisiaj wiele urzędów, pomimo obietnic, informacji nie udostępniło.

A przecież my chcieliśmy tak niewiele. Tylko kopiuj, tylko wklej...

P.S.: A szkoda okazji dla naszych najzdolniejszych młodych mieszkańców – 5000,00 PLN stypendium na I rok studiów niejednego studenta / studentkę by ucieszył…

Opracował

Krzysztof Kukiełka