WSPÓLNE DOBRO – CZYLI JAK „KOBIETY Z ŻELAZA” RATUJĄ LIKWIDOWANĄ SZKOŁĘ PODSTAWOWĄ

Kategoria: Dobre praktyki
Opublikowano: poniedziałek, 24, wrzesień 2012 22:45
Odsłony: 1294

WSPÓLNE DOBRO – CZYLI JAK „KOBIETY Z ŻELAZA” RATUJĄ LIKWIDOWANĄ SZKOŁĘ PODSTAWOWĄ

WPROWADZENIE:

Zazwyczaj mówiąc „wspólnota” myślimy wspólnota gmina, czasem mamy na myśli wspólnotę wiejska. Tak naprawdę żyjemy w wielu różnych wspólnotach: rodzinnej, parafialnej, szkolnej czy wspomnianej wcześniej wiejskiej czy gminnej, etc. Wspólnota to dobre określenie na małą społeczność ludzi, którzy postanawiają coś zrobić razem lub są postawieni przed koniecznością wspólnych działań. Często wspólnota zaczyna się od doraźnych, okazjonalnych działań realizowanych często przez grupę ludzi niezwiązanych ze sobą formalnie. Działają bo coś chcą zrobić. Działają bo dostrzegają „wspólne dobro”. Czasem „to coś” wyzwala społeczną energię i powoduje chęć szerszych działań i to co jest nieformalne (okazjonalne, spontaniczne) doprowadzić do sformalizowania, tak aby aktywność stała się trwała, powtarzalna. Taka sytuacja zaistniała w Zaleziance, gmina Łączna powiat skarżyski, gdzie grupa kobiet aktywnych, dla obrony szkoły podstawowej w kilka tygodniu, w lutym 2011 r. utworzyło Stowarzyszenie Rozwoju Społecznego „Zalezianka”.

W trakcie realizacji Programu Integracji Społecznej PPWOW w 42 gminach świętokrzyskich powstało 75 nowych organizacji pozarządowych. To bardzo dużo, zważywszy na fakt, że jest to region, w który w porównaniu z innymi – działa mało NGO-sów. Mniej (wg. bazy Klon/Jawor: www.ngo.pl) jest tylko w województwach opolskim i lubuskim, ale są one mniejsze powierzchniowo i mają mniejszą liczbę mieszkańców. Nowe organizacje pozarządowe na terenach wiejskich – to bardzo dobra wiadomość. Tam gdzie powstały, ludzie poczuli potrzebę zorganizowania się i założenia stowarzyszenia (najczęściej występująca forma prawna ngo). Dzięki temu, mogą prężniej działać, sięgać po środki zewnętrzne (UE, budżetowe, fundacyjne i in.), współtworzyć programy współpracy z samorządem i korzystać z niewielkich, ale dostępnych środków lokalnych. Wiele nowych organizacji powstało w wyniku ogromnej determinacji aktywnych kobiet. Zaczynały od nieformalnych spotkań grupowych, w Kołach Gospodyń Wiejskich, często działając wspólnie z OSP.

MIEJSCE:

Zalezianka to jedna z małych miejscowości w gminie Łączna, położona na krańcu powiatu skarżyskiego. Miejscowość liczy około 400 mieszkańców. Na jej terenie znajduje się budynek szkolny, znajdujący się na 1 ha działce. Szkoła mieści się na terenie Świętokrzyskiego Parku Krajobrazowego, otoczona pasmem Jeleniowskich Gór Świętokrzyskich, gdzie znajdują się liczne miejsca historyczne np. z Powstania Styczniowego czy II wojny światowej (groby partyzantów, miejsca bitw i potyczek wojennych) oraz liczne kapliczki ku pamięci tych , którzy oddali życie za Ojczyznę. Szkoła o którą zawalczyły kobiety z koła gospodyń została wybudowana w latach 60-tych , w czynie społecznym przez ojców, dziadków.  Jak wspominają: „przez nasze działania, chcemy docenić ten gest i kontynuować dzieło naszych przodków...”.

BYŁ SOBIE POMYSŁ, BYŁA TAKA POTRZEBA…

W 2011 r. w lutym, mieszkańcy sołectwa i rodzice dzieci uczęszczających do szkoły dowiedzieli się, iż decyzją gminy, szkoła ma zostać zlikwidowana. Z inicjatywy Pani Agnieszki Czerwińskiej, która poruszyła serca mieszkańców, którym nieobce są sprawy dotyczące rozwoju społeczności, w tym edukacja dzieci, zostało utworzone Stowarzyszenie Rozwoju Społecznego „Zalezianka”. W bardzo szybkim czasie stowarzyszenie otrzymało osobowość prawną i złożyło odpowiednie dokumenty do Rady Gminy. Na obecną chwilę, decyzją radnych, została nam przekazana szkoła z oddziałami O-III, w strukturze takiej jak działała przed jej likwidacją. To dla Stowarzyszenia jest jednak „za mało”. Piszą pismo do władz, w uzasadnieniu którego wskazują, że celem jest prowadzenie szkoły w pełnej strukturze, czyli klasy O-VI oraz oddział przedszkolny. W budynku szkolnym chcą utworzyć świetlicę środowiskową, która stałaby się miejscem spotkań lokalnej społeczności. Trwają dyskusje, często burzliwe aby udało się „przejąć” od samorządu część zadań, tak aby lokalnie spełniać pokładane w stowarzyszeniu oczekiwania – chcą bowiem być miejscowością aktywną, rozwijającą się, dającą swoim mieszkańcom możliwość różnorodnego rozwoju. A wszystko zaczęło się od wspólnych, nieformalnych spotkań w ramach grupy kobiet aktywnych, uczestniczących w usługach finansowanych ze środków Programu Integracji Społecznej. To pozwoliło poznać się ale też poznać własne i społeczne oczekiwania, zobaczyć w sobie i innych mieszkańcach nie tylko osoby, które :czegoś oczekują” ale też osoby obdarzone wieloma talentami, doświadczeniami, wiedzą czy kompetencjami. Gdy przyszedł ten czas, tutaj niejako wymuszony sytuacją zewnętrzną, szybko koło kobiet przekształciło się w stowarzyszenie.

GDY POMYSŁ PRZECHODZI W RZECZYWISTOŚĆ

Dzięki ogromnemu wysiłkowi plany mieszkańcówzaczynają sięurzeczywistniać. Od kwietnia tego roku rozpoczęto organizować pracę szkoły. Stowarzyszenie z Zalezianki niczym magnes gromadzi wokół siebie partnerów i sojuszników. Fundacja Nowy Staw z Lublina obejmuje wsparciem, doradczym nowoutworzone stowarzyszenie, jej pracownicy pomagają od początku naszej działalności. W ramach projektu „Razem” i konkursu na inicjatywę oddolną, w którym zostaliśmy wyróżnieni mamy pomoc ekspertów z dziedzin: księgowani, prawa i marketingu. Stowarzyszenie Młodzieży Suchedniowa, prężnie działająca grupa młodych ludzi, którym nieobce jest pojęcie pracy dla dobra wspólnego staje się miejscowym przykładem, ze sukces jest możliwy. W lutym, gdy tworzono stowarzyszenie nikt nie przypuszczał, że inicjatywa, spotka się z tak wielkim odzewem różnych ludzi dobrej woli.

REZULTATY, OPINIE, PLANY…

Z wypowiedzi liderki stowarzyszenia: „Do tej pory jesteśmy dumni z tego, iż po tak wielu trudnościach, działamy jako stowarzyszenie i mamy poparcie naszych mieszkańców. Naszym małym sukcesem jest złożenie pierwszego projektu, który przeszedł pozytywnie ocenę formalną. Odbyliśmy również wizytę studyjną w powiecie sandomierskim, którą wspaniale zorganizował i poprowadził człowiek, któremu nieobce jest pojęcie pracy społecznej, radny z Gminy Samborzec, który powinien stać się przykładem dla wielu samorządowców. Jesteśmy przykładem, że nawet w tak małej społeczności znalazły się ogromne serca ludzi, którzy podjęli się „walki z wiatrakami”.

WARTO….

Warto spojrzeć na miejsce w którym żyjemy jako miejsce wspólne. Warto zachęcić innych do budowania wspólnoty. Warto walczyć o wspólne dobro. Zalezianka może stać się miejscem integracji nie tylko jej mieszkańców, ale również całej społeczności gminnej. „Chcemy aby szkoła, którą poprowadzi stowarzyszenie stała się naszą wizytówką. Tereny wokół szkoły mogą stać się miejscem zabaw i spotkań, zaś pomysł wybudowania altany może służyć do różnego rodzaju spotkań , biesiad i zabaw. Nasza wspólnota, poprzez wspólną prace i odpowiedzialność staje bardziej „odpowiedzialna” – nie tylko „żąda i oczekuje” od samorządu ale wskazuje, iż sami też możemy w imieniu lokalnej społeczności wypełniać funkcje publiczne”.

Podobnie jak w Zaleziance „zawalczono” o wspólne miejsca i lokalną wspólnotę w innych gminach programu. Teraz może jest już łatwiej, są fundusze sołeckie, w gminach woj. świętokrzyskiego są już programy współpracy, które finansują aktywność mieszkańców realizowaną przez organizacje społeczne, można łatwiej, bo wiemy, iż innym się udało, zarejestrował lokalne stowarzyszenie rozwoju. Jednak na początku, tak jak w Zaleziance należy dostrzec to wspólne dobro. Dla kobiet z Zalezianki tym „czymś” była szkoła. Ale może to być równie dobrze: boisko do gry dla dzieciaków (Śniekozy, gm. Klimontów Kijany, gm Bejsce), punkty przedszkolne (m.in. w gminach: Oksie, Nowej Słupi, Słupi (Jędrzejowskiej), Łącznej), wspólna historia (monografia sołectwa Balice, monografia gminy Samborzec). Od tego się zaczyna …